O mnie

Anna Wiechowska znana jest w Polsce i za granicą jako angelolog. Pisze artykuły, książki oraz wiersze
o tematyce anielskiej. Prowadzi kursy i seminaria wiedzy
o aniołach. Maluje energetyczne obrazy,
a przede wszystkim anioły.

- Wróży, doradza, wspiera. Od samego początku zaistnienia „Galerii Wróżka”, Anna Wiechowska pracowała jako doradca wszystkich problemów
z jakimi spotyka się ludzkość na całym świecie. Podczas wróżb posługuje się również anielskimi kartami, ponieważ ukazują one duchowe przesłanie, które jest najistotniejsze. Mówią, że wróżba nie jest wyrocznią – może się sprawdzić lub też nie.

Anielskie karty są o tyle ważne, że przemawia przez nich niebiański duch. Ujawniają nasze karmiczne długi do spłacenia
i podpowiadają co zrobić, aby oddalić negatywną karmę lub ją wyeliminować.

Czy jest to możliwe?

Anna Wiechowska wie, że u Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Bardziej wytrwali wygrywają. Mniej cierpliwi
i odporni czekają na swój sukces nieco dłużej. Wszystko zależy od duchowości, od mocy słów modlitwy i od wiary.

Dalej prowadzić Was będą anioły.

Te słowa nie są wcale gołosłowne. Anna Wiechowska sama nie raz doświadczyła pomocy Boga i niebiańskich posłańców,
i dlatego tak bardzo przylgnęła do aniołów. Z zawodu bibliotekarka, miała dostęp do starych i bardzo bogatych księgozbiorów. Kiedyś natknęła się na piękne ryciny o aniołach. Szukając działu religioznawstwa odkryła „Kabałę” żydowską
i „Talmud”. Od razu była tym pochłonięta i zafascynowana.
W dalszych etapach zapoznawała się z inną, także bardzo ciekawą wiedzą teozoficzną i religiami Dalekiego Wschodu.

Chcąc jeszcze bardziej pogłębić swoją wiedzę, w 1991 r. zgłosiła się na wykłady do Wielkiej Mistrzyni, nieżyjącej już siostry Mariuszy Bugaj, gdzie otrzymała I i II stopień Reiki. Następnie w 1995 r., w Polskim Towarzystwie Psychotronicznym, Pani Anna ukończyła roczny kurs bioenergoterapii, medycyny chińskiej i ziołolecznictwa.

W kolejnych etapach przechodziła przez kurs Kriya Yoga oraz różne techniki medytacyjne pozwalające na nowe doświadczenia i odkrycia. Między innymi otworzył się dar mocy nadprzyrodzonych:
jasnowidzenia i jasnosłyszenia. Mistyczne doznania to ogromne bogactwa duchowe, które pozwalają na kontakt z aniołami oraz świętymi pochodzącymi ze wszystkich religii świata.

Kiedy dusza otwiera się na Boga, wtenczas On posyła jej anioły światła, aby jeszcze bardziej przybliżyć ją do siebie.

O aniołach Pani Anna dużo dowiedziała się z Biblii, którą uważa za najpiękniejszą księgę świata. Czyta ją zawsze. Studiuje również Apokryfy Starego i Nowego Testamentu, gdyż są kopalnią wiedzy o aniołach. Jednak nie wszędzie dostępna „Kabała” zgłębia inne tajemnice Boga, aniołów oraz…Izraelitów. Pani Anna jako katoliczka jeszcze bardziej czuje przynależność do religii żydowskiej, ponieważ jak się okazuje, kabaliści reinkarnację postrzegają jako oczywistą w procesie transformacji dusz. Jeśli chodzi o tarota − jest pochodny „Kabale” i nie ma w tym nic złego, o ile jej związki zamkną się
w temacie białej magii. Anielskie karty są jakby przetworzeniem boskiej myśli do sposobu przetworzenia tej myśli na sposób ludzki.

O ANIOŁACH mówi tak:

„Zakochałam się w aniołach. Wiem, że spoglądają na nas
z miłością i pragną zmienić nasze relacje z niebem na tyle, aby człowiek zaczął żyć w świetle Boga. Nawiązanie łączności
z aniołami wcale nie jest trudne. Wystarczy tylko chcieć wyjść
z ciemnego obszaru duchowej niewiedzy, a anioł pojawi się sam i poprowadzi w kierunki światła, jasności i radości. Może być to jakaś książka, przypadkowa rozmowa o aniołach, msza
w kościele, film, obraz na ścianie, czy też sen”.

Aniołowie pomagają tym, którzy sami chcą sobie pomóc.

Wezwani potrafią zmienić naszą karmę i ofiarować nam lub zwrócić z powrotem:

  • szczęście
  • zdrowie
  • miłość
  • pracę
  • pieniądze
  • mądrość
  • sukces zawodowy i
  • wszystko, czego brakuje nam w życiu.

Największe cuda zdarzają się na co dzień, w prostych codziennych sprawach.

Odkryjmy w sobie tą anielską świadomość oraz to, że jesteśmy połączeni z aniołami boską nicią, która może być jeszcze bardziej zwarta i mocna. To taka pępowina łącząca Anioła Stróża z człowiekiem. Bez niego nasze życie na ziemi byłoby pozbawione tego macierzystego zasilania, czyli wstawiennictwa u Boga.

Wiara w istnienie i działanie aniołów to wejście w kolejny stopień rozwoju duchowego. Mówiąc wprost, jest to kolejne wtajemniczenie w świat duchowych emanacji. Wiara w anioły jest jednoznaczna wierze w Boga, który jest Panem wszystkich anielskich zastępów, Panem nieba i ziemi. Nie możemy więc oddzielać Boga od aniołów, ponieważ On jest ich Stwórcą. Rozwijać swoją duchowość oznacza poznawać prawdy, a nie półprawdy o aniołach.

Czy wiesz dlaczego mówi się, że prawda nas wyzwala?
Właśnie dlatego, że wyzwala nas z niewiedzy i fałszywego obrazu dotyczącego każdej dziedziny naszego życia.

Aniołowie – istoty niezwykłe, olśniewające, wstrząsające, niewidzialne i śpiewające tak głośno, że jeszcze dzisiaj słychać potężne Gloria.

Ks. Jan Twardowski


O MODLITWIE :

Każda forma modlitwy stawia duszę w aktualnej łączności
z Bogiem. Jeśli kierujemy ją do aniołów lub świętych to i tak popłynie ona do Stwórcy, ponieważ to On jest dawcą wszelkiej dobroci. Obecność świętych i aniołów przemienia naszą modlitwę w bardziej subtelne wibracje, ale przede wszystkim zapewnia nam poparcie u Boga.

Modlitwa ustna, czyli czytana pomaga stworzyć odpowiednio dobrane słowa, zwroty, wezwania, które (bardzo piękne zresztą) pozwalają nam jeszcze bardziej poznać Boga lub tego do kogo bezpośrednio w modlitwie się zwracamy.

Ustna modlitwa może być krótka i szybka, lub dłuższa – rozmyślna.

Krótka i szybka posługuje się natychmiastową wyobraźnią duchowych zmysłów w nagłych potrzebach. Skutkuje wtedy, gdy ufność Twoja zamienia się w pewność, że Bóg jej nie odrzuci.

Dłuższa i rozmyślna polega głównie na wytwarzaniu myślokształtów pozwalających przedstawić siebie w obecności Boga, aniołów czy świętych. Jeśli jest czuła i tkliwa, powinna mniej myśleć, a więcej kochać. O ile posiadasz umiejętność kontemplowania Bożej miłości, będziesz odczuwać przypływ takiego szczęścia i stan błogości. Gdybyś jeszcze nie praktykował takiej formy modlitwy, to na początek polecam najprostsze formy medytacji ze światłem spływającym z góry na Twoją czakrę koronną. Ukryty w Twoim wnętrzu duch, sam wyjdzie naprzeciw temu światłu i odda mu się z miłością.

Czy wiesz, że przy każdej modlitwie człowieka jest obecny jego anioł stróż?
W celu zwiększenia mocy może on zwołać inne anioły aby
z jeszcze większą siłą przedstawić je (te modlitwy) przed Tron Boga. Czy będą wysłuchane, zależy wyłącznie od siły naszej modlitwy. Energia, którą emanujesz podczas modlitwy, jest
z tą samą mocą zanoszona przez anioły. Jeśli prosisz słabo
i bez wiary − jest również bez wiary zanoszona. Jeśli natomiast spotęgujesz modlitwę do rozmiarów ogromnego natężenia mocy, to może nastąpić natychmiastowy cud.

Co zrobić, aby stał się taki cud?
Nie ustawaj w modlitwie. Proś regularnie oblegając niebo swoimi prośbami. Wzywaj imię jednego anioła, który jest prowadzący, ale do pomocy zawezwij wszystkie inne anioły i wszystkich świętych, których znasz. Poproś anioły, aby sprowadziły na Ciebie Szekinę (hebr.) czyli światło Ducha Świętego, albo inaczej – natchnienie. Modlitwa bez tego jest niestety pusta.

Może zdarzyć się, że oprócz inspiracji dojdzie do głosu silna wiara, która jako proces dojrzewała, by pojawić się akurat w tym miejscu naszej duchowej drogi.

Wiara określa naszą duchowość, a nie uczuciowość − jaką jest rzewność, tkliwość czy tęsknota − tylko głębię ducha, poziom jego, a więc wszystko, co ma związek z Twoim duchowym światem.

Im więcej wiesz o Bogu, tym wyższy jest Twój poziom ducha. Od tego właśnie będzie zależała siła Twojej modlitwy.

Każda myśl jest energią. Modlitwa też. Jeśli Twojej modlitwie będzie towarzyszyć wysokie napięcie energetyczne, dotrze ona do niebios i będzie wysłuchana. Tak jak przenoszenie ładunku elektrycznego z jednego punktu pola na drugi będzie skuteczne, jeśli strumień światła osiągnie dostateczne napięcie.

Wiara czyni cuda. Obudź tę wiarę w sobie, a otrzymasz więcej, niż się spodziewasz.
Wychodząc poza własne ograniczenia możemy się spodziewać pewnych znaków potwierdzających konkretną obecność niebiańskich posłańców. To obraz, dźwięk, zapach, albo dotknięcie. U każdego objawi się inaczej. Najistotniejsze jest to, że nasze duchowe zmysły odbiorą obecność anioła, zapowiadającego jakby wysłuchanie modlitwy.

Nie pozwól aby Twoja wiara osłabła, ponieważ Twój duch zejdzie wtedy na niższe poziomy, w których dominować będzie smutek, zazdrość, ból, choroby oraz inne negatywne energie.

Przeciwdziałać można, a raczej trzeba, budując pozytywne obrazy Twojego świata. Otaczaj się pięknem filmu, muzyki, literatury czy obrazów. Jeśli mimo to w Twoim życiu pojawiać się będą złe momenty, zawsze pamiętaj o miłości i wybaczaniu. Wiara przez doświadczenia i trudności staje się silniejsza.
A więc nie powinna działać tylko w czasie trwania modlitwy. Wiara ma oświecać całe Twoje życie, aby było radosne i pełne bożej mocy. anna3Żyj w świetle Boga i Jego aniołów. Jako obrońcę możesz sobie obrać potężnego Archanioła Michaela. To wielki anioł. Jest Księciem wszystkich aniołów, pierwszym rycerzem Boga, którego On wybrał na obrońcę Królestwa Niebieskiego. Jeśli chcesz, możesz wyznaczyć Archanioła Michaela jako swojego patrona. Ja wybrałam go na patrona wszystkich moich aniołów, aby mnie strzegł i chronił przed każdym złem. I czuję, że jest moim przyjacielem. Prowadzi mnie, doradza i wspiera.
W kościele św. Krzyża w Warszawie jest Jego piękny obraz, przed którym zawsze modlę się o opiekę. To cudowne miejsce ma taką moc, że o cokolwiek poproszę, dostanę i wszystko zaczyna układać się pomyślnie. Taka jest siła Archanioła Michaela.

Modlitwa to siła człowieka i słabość Boga.

Św. Augustyn.


O SZCZĘŚCIU i MIŁOŚCI.

Jestem przekonana, że o szczęście należy się upominać
w modlitwie. Nie zamykaj się na miłość i piękno. Nie blokuj się swoimi własnymi ograniczeniami. Konkretnie proś, wyraźnie określając swoje pragnienia względem szczęścia. Istnieją osobne anioły zawiadujące radością i szczęściem. Wzywaj ich! Bóg jest Panem miłości i miłosierdzia i z pewnością pragnie Cię uszczęśliwić. Pozwól mu działać. Niech Twoja modlitwa nigdy nie będzie smutna − ale radosna i pełna optymizmu.

Razem z aniołami chwal Stwórcę, wysławiaj Jego Imię, śpiewaj mu radosne pieśni. Odmawiaj lub śpiewaj razem
z aniołami „Anielski hymn” (Święty, Święty, Święty), albo czytaj Psalmy wielbiące Boga. To też skarbnica duchowej wiedzy. Wychowałam się na psalmach i wiem, jaką mają moc!

Nie zważaj na to, że jeszcze niedawno, pewne elementy nauczania o Bogu wskazywały na Jego niedostępność. Obraz Boga został zniekształcony przez tezę o surowości i karach.
O miłości nie mówiło się prawie nic. Może dlatego ludzkość przechodzi teraz kryzys odejścia od Boga? Jednak coś nas ciągnie w tę stronę, coś przyciąga jak magnez. I choć nie wszyscy potrafią nazwać to „Coś” po imieniu, a tym bardziej umieścić je w swoim życiu, z pewnością silniejsze jest od człowieka.

Bo miłość uszczęśliwia. Daje siłę, radość, znosi wszystkie trudy. Lecz jeśli myślisz, że za chwilę szczęścia trzeba zapłacić cierpieniem, to wiedz, że się mylisz. Szczęście pochodzi od Boga, nie od złego. Tylko, że ten ”zły” ciągle żyje w otoczeniu niskich i złych energii. Wszystko co nieczyste, będzie dla niego nieczyste, ponieważ on sam nie ma na tyle niezatartych myśli, aby postrzegać świat i ludzi w kategoriach piękna i miłości.

Miłość Boga rozlewa się na wszystkich ludzi i stworzenia i
dociera do Twojego serca.

Św. Teresa


O PIENIĄDZACH.

Najbardziej prozaiczna rzecz, jednak trudna do zdobycia. Tak myśli człowiek zawsze, ilekroć pomyśli o bogactwie. Jednak gdy spojrzymy na to z perspektywy Boga i aniołów, to okazuje się, że jest On Bogiem biednych, słabych, upadłych i odrzuconych.

A więc to sam człowiek zakłóca te piękne duchowe relacje człowieka ze Stwórcą, gdy w grę wchodzą pieniądze. Dodatkowo tworzy własną projekcje umysłu, myśląc o „nieczystych” pieniądzach i bogaczach bez szczęścia. Mogłabym się zgodzić tylko z jedna kwestą. Mianowicie człowiek mający wszystko, niczego już nie potrzebuje, nawet Boga. Powoli staje się nieczuły na krzywdę innych, dlatego wpada w pułapkę zamkniętego serca. Ale nie wszyscy.

Tymczasem…

Z Biblii jak z rogu obfitości wysypują się błogosławieństwa Boga na temat dobrobytu i obfitości. Bóg pragnie nas uszczęśliwić, ponieważ dobro i miłosierdzie to cechy Stwórcy. Zdeformowany obraz okrutnego Boga pochodzi z braku wiedzy na temat boskich przymiotów. Marzenia o bogactwie zawsze skazane będą na śmierć, gdy umysł wyprodukuje myśli
o ubóstwie i cierpieniu.

Dlatego prosząc Boga o pieniądze

  • zachowaj czyste myśli, czyste serce, oraz czyste intencje wobec innych.
  • proś śmiało i odważnie,
  • czytaj o dobrobycie z Biblii i miłosierdziu
    z Dzienniczka s. Faustyny,
  • niech decyzje o Twoim bogactwie będą dojrzałe,
  • wzywaj anioły bogactwa i pomnażania majątku,
  • zaufaj Bogu.

… „ Będziesz błogosławiony w mieście, błogosławiony na polu. Błogosławiony będzie owoc twego łona, plon twej roli, przychówek twych zwierząt, przyrost twego większego bydła.

Błogosławiony będzie twój kosz i dzieża. Błogosławione będzie twoje wejście i wyjście…”

Księga Powtórzonego Prawa 28, 3-6


O MĄDROŚCI.

My żyjemy w czasie, ale Bóg jest ponad czasem. Mądrość jest wartością ponadczasową pochodzącą właśnie od Boga.

Człowiek ocierając się o różne życiowe doznania nie zawsze rozumie Boga i nie czuje Go właściwie. Gdy przychodzą niepowodzenia, wprost uwielbia tworzyć karykatury Boga, świętych i aniołów. Popycha go do tego złość, a przede wszystkim nienawiść, którą żywi do świata i ludzi.

Zapytasz dlaczego?

Bo w karmicznym prawie przyczyny i skutku przyszedł akurat moment na spłatę jakiegoś karmicznego długu. To czas cierpienia i nieumiejętności radzenia sobie z tym cierpieniem. Czas ciemności i niewiedzy. Smutny czas, w którym człowiek gniewa się na Boga, obarczając go winą za skutki swoich karmicznych przewinień.

Potem nieudolnie, na własną rękę, szuka tego szczęścia, nie wiedząc, że znów tworzy kolejną złą karmę.

A przecież działając za plecami Boga, tak naprawdę działamy przeciwko sobie.

Jeśli po wielokrotnych próbach nie chcesz chodzić po omacku, poproś anioły światła i mądrości, abyś mógł przejrzeć. Poproś, aby pomogły umieścić Boga w jakimś miejscu twojego człowieczeństwa. W sercu, duszy, a może bardziej w umyśle. Poproś aby anioły oświecały twoje życie intelektualne, duchowe, cielesne, materialne. Aby prowadziły cię drogą światła i miłości.

O krok od poznania jest ten, kto dokładnie wie, w jakim kierunku szukać, ociera się o wiedzę ten, kto zaczyna
zdawać sobie sprawę z tego, czego nie wie.

Św. Kasjan


O WRÓŻBIE, KARTACH I BOGU

Jako katoliczka nigdy nie próbowałam obwiniać się za wróżby, karty, praktyczne metody „Kabały”, albo filozofię Dalekiego Wschodu. Nigdy nawet nie przyszło mi do głowy, że jest to niezgodne z wiarą w Chrystusa. Przeciwnie, po zapoznaniu się
z niektórymi pismami na temat odkrytych w Qmran zwojów, wiadomo, że Jezus mówił o wędrówce dusz. Biblia potępia, ale wróżbitów uprawiających czarną magię. Trzeba wiedzieć, że Bóg Ojciec mówiąc to, miał na myśli Egipcjan i niektóre plemiona afrykańskie, składające ofiary nie tylko ze zwierząt, ale też
z ludzi. Zaklęcia miały wtenczas większą moc. Nic dziwnego, że Stwórca karci ich. Również głęboko zakorzeniona wiara w kilku bogów jest sprzeczna z wiarą Izraelitów i chrześcijan.

Współczesna wróżka na pewno nie uprawia czarnej magii tylko magię białą. Na dodatek stara się nakłonić innych do zmiany sposobu życia i myślenia w kierunku odnowy duchowej.

Uważam i pojmuję dzisiejszą ezoterykę jako dar z niebios.
W ostatnich czasach nastąpił ogromny postęp w duchowym nauczaniu. Zważywszy na niechętny i uzasadniony stosunek niektórych grup społecznych do Kościoła, jestem tą osobą, która ich rozumie.

Problem staje się szczególnie dotkliwy, gdy otwieramy się na inne religie i kultury, wprowadzając ich obyczaje w sferę duchowości. Najbardziej kontrowersyjna wiara w reinkarnację kłóci się z wiarą katolicką, odbierając im swoich wiernych. Rodzi się zatem pytanie, dlaczego tyle wieków Kościół omija ten temat, nie uświadamiając wiernych o prawdziwej roli, jaka odegrał Chrystus przychodząc na tę ziemię?

Obszerniej na temat Jezusa pisałam w artykule Duchowy Mistrz, zawartym w tygodniku „Gwiazdy mówią” nr 19/2007. Chętnie przypomnę o tym tekście tym, którzy pragną pogłębić swoją duchową wiedzę.

Oto niektóre jego fragmenty.

Dzieło zbawienia
„Duchowy Mistrz dla kabalistów jest samoobjawieniem Boga. Ze względu na usytuowanie w dziesiątej ostatniej Sefirze, stanowi pierwszą kolumnę oraz rdzeń pnia Drzewa Życia. Porównywany jest do bramy, przez którą wchodzimy na duchowe ścieżki, lub do światła odbijającego się z doskonałości Boga. Najbardziej jednak przypomina rozkrzyżowane ramiona w misterium zbawienia świata. Po wielu niedomówieniach i religijnych sporach Kabała Chrześcijańska jednoznacznie uznała, że Duchowym Mistrzem może być tylko Jezus. Spełnia On wszystkie warunki wymagane w Dziele Zbawienia, a własnym przykładem życia ukazuje przymioty Boga. Jest łagodny i miłosierny. Mówi
o pokoju, miłości i doskonałości. Pragnie zbawić ludzkość, ofiarując im wieczne życie w Bogu. Nie składa ofiar z cielców
i baranów, lecz sam staje się ofiarnym barankiem na ołtarzu zbawienia”.

Chrystus uwalnia nas spod prawa karmy.
Ezoteryzm chrześcijański od razu dostrzegł głębszy sens zbawczej męki Chrystusa. Swoją śmiercią i zmartwychwstaniem wyzwala nas spod prawa karmy. Przerywa łańcuch narodzin
i śmierci, bo wie, że prawo przyczynowe zawsze będzie rodzić jakiś skutek, od którego człowiek nigdy się nie uwolni. Dlatego mówi: ” Ten kto we mnie wierzy, nigdy nie umrze, albowiem będzie miał żywot wieczny”.

Więc gdy spojrzymy na Jezusa z perspektywy Boga, nasza wiara staje się jaśniejsza. A im więcej osądzamy rzeczy
w świetle przejrzystej wiary, tym bardziej zbliżamy się do mądrości Boga.

Ezoteryzm nie tworzy nowych podziałów, ani żadnej nowej religii, tym bardziej sekty. Wiedza ta została napisana już dawno w starych księgach świata.

Wróżki żyją w poszanowaniu wszystkich religii, pragnąc wskazać drogę poszukującym lub błądzącym.

Nauczanie nasze podczas wykładów zmierza w tym kierunku, aby przekazać wiedzę często niedostępną na lekcjach religii lub w kościele. Nie wszyscy wiedzą, ale podczas takich spotkań dochodzi do nawróceń i odmiany życia. Mówimy o pięknie modlitwy i medytacji, o Bogu, o mądrości. Często pełnimy też rolę psychologa lub księdza.

Nie wszyscy znają Jezusa, ale pragną przejrzeć i poznać Boga. Myślę, że gdy zobaczą Boga, zobaczą też Jezusa.

Dialog miłości oświeca dialog prawdy.

  Papież Benedykt XVI


 

anna

2